Rzuty karne to zawsze loteria. Granica przegrywa ze Zniczem w rzutach karnych 2:3

235

Rzuty karne zawsze w rozgrywkach piłkarskich są loterią. Tak było i tym razem. W czasie regulaminowym i po 30-minutowej dogrywce wynik brzmiał 1:1. W rzutach karnych lepsi okazali się III – ligowi goście, piłkarze Zniczu Biała Piska pokonując kętrzynian 3:2.

Dzisiaj, 22 maja  na boisku przy ul. Kazimierza Wielkiego  odbył się mecz w ramach ½ finału Wojewódzkiego  Pucharu Polski . Przeciwnikiem biało-niebiesko-zielonych był III – ligowy zespół Znicz Bala Piska. Faworytami, z uwagi na III-ligę, byli piłkarze Znicza. Jak się jednak okazało, nie zawsze wyższa liga rozgrywek  oznacza wyższość na boisku. Faktem natomiast jest, że goście już od pierwszych minut starli się narzucić IV – ligowej Granicy swój styl gry uzyskując przewagę w środku pola.  Potwierdzili to w 17. minucie spotkania, kiedy to pięknym strzałem z odległości około 25 metrów Marcin Denert pokonał bezbronnego w tym przypadku bramkarza Granicy Mateusza Paplińskiego. Mimo usilnych  prób piłkarzom Granicy nie udało się strzelić wyrównującego gola. Pierwsza połowa meczu zakończyła się prowadzeniem gości. Dopiero w 71.minucie meczu po faulu w polu karnym na piłkarzu Granicy podyktowany przez sędziego rzut karny zamienia na bramkę Kacper Rałowiec.  Wszelkie ataki napastników Znicza zmierzające do strzelenia kolejnej bramki okazują się nieskuteczne. Wszystko to  dzięki udanym interwencjom bramkarza Granicy Mateusza Paplińskiego . Wynikiem 1:1 kończy się w regulaminowym czasie mecz. Zgodnie z zasadami zarządzona zostaje przez sędziego  30 – minutowa dogrywka. W trakcie 5. minuty drugiej połowy dogrywki piłkarze Znicza, po ręce w polu karnym piłkarza Granicy i podyktowanym rzucie karnym, mają szansę wyjść na prowadzenie.  Na szczęście dla biało-niebiesko-zielonych piłka trafia w poprzeczkę, a remisowy wynik utrzymuje się do końca spotkania.

O zwycięstwie, a tym samym awansie do finału zdecydowały rzuty karne, które zawsze w takich sytuacjach są wielką loterią.  To właśnie w rzutach karnych Granica przegrywa 2:3 i kończy rozgrywki pucharowe. Wprawdzie zawsze przegrana przynosi smutek na twarzach pokonanych, ale tym razem piłkarzom Granicy należą się wyrazy uznania i podziękowania za pokazaną na boisku postawę.

Dzisiejszy mecz półfinałowy, wspólnie z liczną grupą kibiców, oglądali między innymi posłanka Iwona Arent i poseł Jerzy Małecki wraz z Burmistrzem Miasta Kętrzyn Ryszardem Niedziółką.  Zgodnie z zapowiedzią komentatora, najbliższy  mecz Granicy (25 maja)  – tym razem ligowy – odbędzie się po raz pierwszy a stadionie przy ul. Bydgoskiej.

fj